Co z tą Wisłą?

Co z tą Wisłą?
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Co z tą Wisłą?
Jak właściwie jest? Dobrze czy źle? Idziemy do przodu czy staczamy się po równi pochyłej? Żeby odpowiedzieć na te pytania, powinniśmy się przyjrzeć szklance.

Szklanka jest do połowy pełna:
Po trzech latach kompromitacji wreszcie udało się awansować do grupy Pucharu UEFA. Na stadionie w Salonikach wydarzył się cud, który trzeba wykorzystać. Wisła zarobi – na biletach, prawach. Piłkarze zbiorą doświadczenie, które będzie procentować w lidze i w przyszłym sezonie na europejskich boiskach. W ekstraklasie liderujemy. Ba, Wisła po dwunastu kolejkach jest wciąż niepokonana. Zdążyła w międzyczasie upokorzyć lokalnego rywala i to w derbach stulecia. Stadion się rozbudowuje, sponsorzy nie uciekają, a jeden z najbogatszych Polaków nie zamiaru się wycofywać i dalej będzie doglądał interesu. To jeszcze nie wszystko co oferuje nam prawie pełna szklanka: nawiązaliśmy równorzędną walkę z bardzo dobrą drużyną Blackburn (McCarthy! Nonda! Friedel!), obrona traci niewiele bramek, a skuteczność w ataku się ostatnio poprawiła. Niektóre ruchy transferowe mogą imponować: Dolha i Cleber zostali sprowadzeni za darmo, a grają tak, jak jeszcze żaden bramkarz i środkowy obrońca w Wiśle nie grali.

Szklanka jest do połowy pusta:
Wisła od jakiegoś czasu systematycznie obniża loty. Europejskie średniaki są z innej galaktyki (patrz: Nancy). Awans do fazy grupowej Pucharu UEFA to efekt cudu, a nie lepszej jakości gry w rewanżu z Iraklisem. Większość piłkarzy nie robi postępów – Baszczyński, Dudka, Zieńczuk, Sobolewski, Cantoro, Paweł Brożek. Po odejściu Petrescu Wisła przestała grać pressingiem, a waleczność znowu zaczyna postawiać wiele do życzenia. Na górze trwa polityka cięcia kosztów. Pojawiają się także plany sprowadzania czołowych ligowców. To nie będą piłkarze na miarę Ligi Mistrzów. Oni wystarczą na Mattersburgi i przy dobrym wietrze – Iraklisy. Nadprezes nie wyrzeka się swojego ulubionego zajęcia – zwalniania trenerów. Trudno zatem liczyć na jakąś stabilizację w przyszłości.

Tak mówi szklanka.
A nad szklanką stoi On. Boss. Trzyma dzbanek z wodą. I tak się zastanawia: dolać czy się napić?

Inne artykuły: